Tatry - nie dla idiotów cz.1

18:07:00

Źródło : www.rfirszt.net
Tatry są piękne. Nie Krupówki, nie bary w centrum Zakopanego, nie Gubałówka. Tatry - nasze piękne, polskie góry. Miliony turystów przyjeżdżają tu każdego roku, z czego aż 3,3 mln z nich odwiedza Tatrzański Park Narodowy (dane z 2015 roku). Niestety sporą część stanowią wśród nich tzw. ,,Janusze gór". Idealnym przykładem ich głupoty wydaje się być tzw. ,,Cud nad Morskim Okiem"(słynna sytuacja z 30.12.2016 roku).

Mowa oczywiście o osiemdziesięciu turystach, którzy nie wiedzieli że nocą w górach też może być ciemno. Nie dziwi więc fakt, że droga powrotna, wiodąca asfaltowym odcinkiem do Palenicy Białczańskiej okazała się dla nich równie trudna co ta na Orlą Perć. Zapytacie ,,dlaczego cud?". Już tłumaczę. Po wezwaniu przez wspomnianą grupkę turystów, slużb ratunkowych, na miejsce przybyli m.in. funkcjonariusze policji a nasi wycieńczeni, wystraszeni tatromaniacy, którzy nie potrafili samodzielnie wydostać się z terenu TPN, doznali nagle cudownego objawienia i odzyskali w pełni siły witalne . Można? Można.

www.tatromaniak.pl
Kocham góry. Kocham je za ich majestatyczność, niedostępność, za to że mogę wreszcie być sobą, za to że dają mi możliwość tak bliskiego obcowania z naturą. Kocham je też za to że wchodząc na szczyt zapominam o problemach. Zapominam o zwykłej szarej codzienności. Ah, no i oczywiście za to że na szlaku mogę odpocząć od ludzi i chamstwa z jakim na codzień spotykam się w dużym mieście.

Jak kiedyś powiedział ks. Roman Rogowski - ,,Góry sprzyjają pokorze, czyli prawdzie o sobie samym. Uczą jej między innymi przez to, że człowiek zmęczony wspinaniem nie ma ani sił, ani chęci, by udawać, by ukrywać swoją prawdziwą twarz".

Jak już wspominałam, co roku miliony turystów odwiedzają Tatrzański Park Narodowy. Prawdziwi miłośnicy gór, amatorzy wspinaczki - oni wszyscy wybierają miejsca niedostępne dla typowego Kowalskiego, czyli tam gdzie nie ma asfaltowej drogi, ławeczek i schodków. Nie zapominając oczywiście o kolejkach. Mieszkałam i pracowałam trochę w Zakopanem i nie raz zdarzyło mi się usłyszeć dialogi typu :

,,- Ja to tych ludzi zupełnie nie rozumiem. Przyjeżdżają na urlop i łażą po tych górach od rana do nocy. Urlop jest od tego żeby odpocząć".

,,- A na Giewoncie to jest jakaś restauracja?"

,,- Płacę za bilet 5zł a tu nawet szlaku nikt nie raczył posypać piaskiem"

,,- Bo w górach to jest tak, wie Pani, niebezpiecznie..."

,,- Przepraszam, jak dojechać na Giewont?"

,,- Jak to w cenie biletu nie ma ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków? Przecież bilety i tak są już bardzo drogie!"

Brakuje jeszcze tekstu pt. ,,- Kochanie, i co? Widzisz coś? - Nie, góry mi zasłaniają..."

Wielu turystów skarży się do TPN-u na brak ławek czy oświetlenia np. na szlaku do Morskiego Oka. Nam, ludziom wykształconym, aż nie chce się wierzyć że takiego typu jednostki jeszcze chodzą po Ziemi. Myślałam że ewolucja dotyczy każdego, ale widać niektórzy zatrzymali się na etapie pantofelka. Ostatnio napotkałam na jednym z forum rozmowę na temat braku koszy na śmieci na szlaku. Że co? Byłeś w stanie wnieść do Parku puszkę z piwskiem i opakowanie po chipsach (prowiant prawdziwego Taternika) a już nie masz siły wynieść tego z powrotem? Brawo. Jesteś cebulą roku.


Przykładów ludzkiej głupoty jest mnóstwo, ale moim zdaniem TPN obfituje w nie najlepiej. Turyści skarżą się na wszystko...

Nie wiem czy tylko Polacy są takimi burakami, czy to cecha również innych narodów. Patrząc na logikę niektórych tatrzańskich turystów, wypadałoby zasypać Wielki Kanion, bo co jak ktoś się potknie i spadnie?

Z roku na rok przybywa coraz więcej nieodpowiedzialnych ludzi odwiedzających Tatry. Czasem zastanawiam się czy nie lepiej wyjechać gdzieś i tam nie podziwiać piękna natury. Bo natura jest najpiękniejsza wtedy gdy jest niezmieniona przez człowieka. Chodzenie po asfaltowej drodze wśród kilku tysięcy osób czy wejście na Giewont wśród ludzi w japonkach i balerinach to jakaś abstrakcja. Jeszcze tylko brakuje tego by na tzw. ,,ceprostradach" stawiać co 100 metrów punkty gastronomiczne. Zresztą, nawet gdyby tak było to ludzie i tak by narzekali. Kamienie na drodze? ŹLE. Śliskie kamienie na drodze? Jeszcze gorzej! Błoto na trasie do Doliny Chochołowskiej? ŹLE. Na Morskim Oku mamy asfalt a i tak niektórzy klną pod nosem że żeby je zobaczyć trzeba przejść 8km w jedną stronę. Stąd też popularność bryczek ciągniętych przez konie.

Ławki są w parkach miejskich, punkty gastronomiczne w centrach miast, sklepy z pamiątkami w rynku. W górach jest przyroda. W górach nie jesteśmy u siebie. Jesteśmy tam gośćmi. Mieszkańcami gór są ptaki, niedźwiedzie i innne gatunki. O tym nigdy nie należy zapominać. Tak samo jak i o tym, że gór nie należy i nie wolno zmieniać. To my powinniśmy się przystosować. Jeżeli więc coś Ci w górach nie pasuje, to tam nie jedź. Tatry na pewno będą wdzięczne za jednego ,,Janusza" mniej.


Polecam artykuł o ,,skale miłości" :  Skała miłości - klik

Każdy z nas był kiedyś ,,zielony" w sprawie gór. Nikt nie urodził się z czekanem w ręku. To zrozumiałe. Ale czy zdrowo myślący człowiek narażał by siebie i innych bezpośrednio na zagrożenie, czy śmiecił by i niszczył dobra matki natury? Gafy zdarzają się każdemu, ludzie uczą się na błędach, ale brak logicznego myślenia i umyślne działanie na szkodę przyrody nie powinno być usprawiedliwiane. Głosy oburzenia (nie chodzi mi o konstruktywą krytykę - ta zawsze jest mile widziana) pod tym postem mogą świadczyć tylko o jednym. O tym że jesteś nieodpowiednią osobą w nieodpowiednim miejscu. Wedle słynnego powiedzenia - prawda w oczy kole :)


A i jeszcze jedno. Najważniejsze i chyba najbardziej oczywiste.


Helikopter TOPR to nie taksówka.

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Pięknie napisane :) Krótko,zwięźle i dosadnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry tekst.
    Oprócz nas wykształconych jest też wielu idiotów z dyplomami ;) Niestety, mądrość i obycie nie zawsze idą w parze z wykształceniem. Januszom górskim brakuje edukacji informacyjnej, ale to wyłącznie wina ich lenistwa i braku odpowiedzialności, przy czym swoją głupotą zagrażają bezpieczeństwu innych ludzi na szlaku, wisząc po 3 na jednym łańcuchu z rozdartą japą ;), pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam góry i większości takich nieodpowiedzialnych zachowań nie pojmuję i po prostu nie trawię....

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealnie, poprostu nic dodać nic ująć

    OdpowiedzUsuń
  5. W Tatry nie jeżdżę m.in. dlatego, że za dużo tam idiotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie chcą wszystko ucywilizować i ułatwić. Serio restauracja na Giewoncie? Nie wyobrażam sobie aż takiej ignorancji.

    OdpowiedzUsuń
  7. sądziłam, że nic mnie już nie zdziwi. a jednak się udało. ,,- Płacę za bilet 5zł a tu nawet szlaku nikt nie raczył posypać piaskiem" - dla mnie to tekst roku. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlatego ja uważam że każde nieuzasadnione wezwanie TOPRu (wezwania z głupoty tez) powinny być na koszt wzywającego. Wtedy może Janusze by się zastanowiły dwa razy.

    OdpowiedzUsuń
  9. W górach jest wszystko to co kocham !Bilety są zbyt tanie.Za akcje powinno się płacić lub mieć ubezpieczenie może wtedy na szlaku byłoby luzniej bo to co sie dzieje teraz to masakra!!!Wszystko zatratuja drą pyski srają pod drzewem butelki rzucaja byle gdzie pety również dzieci placza bo nie chca isc dalej.. Ciekawe co czuja w tym burdelu zwierzeta.zapominamy ze to my wchodzimy na ich teren.wczoraj bylam w tatrach...chyba ostatni raz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie góry są piękne ale ludzie mają nastukane. Nie raz widziałam idiotki w szpilkach - górali nie lubię bo strasznie skomercjalizowali góry :(((

    OdpowiedzUsuń
  11. "Janusze Gór"... PADŁAM! Zgadzam się, że w górach jesteśmy gośćmi! Tam króluje przyroda i im mniej "udogodnień" w stylu ławeczki, tym lepiej. Pięknie piszesz. Lubię Twój ironiczny styl :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Góry uczą pokory. Przynajmniej ludzi myślących. Świetny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny tekst, bardzo do mnie przemawia ten cytat księdza, który przytoczyłaś. On chyba najlepiej podsumowuje to co się dzieje z ludźmi w górach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis, ja osobiście uwielbiam jeździć w góry!
    Buziaki,
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecam więc słowacką stronę Tatr. Tam nie ma, a w każdym razie nie widziałam, ani nie słyszałam, takich przypadkowych turystów. Jest bardziej dziko, górsko, mniej dostępnie (też ze względu na mniejszą liczbę schronisk i dłuższe doliny). Są miejsca, w które nikt się nie zapuszcza, poza niedźwiedziami ;). Naprawdę warto tam pojechać, pochodzić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uśmiałam się, chociaż nie powinnam. Wiem i bardzo za to przepraszam. Ale wiesz co? Ja też nie urodziłam się z czekanem w ręku, za to dostałam od Pana Boga rozum (zamiast szczęścia do kart, miłości i pieniędzy). I nawet w górach staram się z niego korzystać. A co? Niech się nie marnuje biedny na urlopach... Zresztą - urlop od myślenia nie zwalnia! HOWGH - jak mówili Apacze :D

    OdpowiedzUsuń